wtorek, 31 lipiec 2018 14:11

Dar rady czy coaching?

Napisał

Darem rady można służyć innym w trudnych sytuacjach. Z coachingiem jest podobnie. Czy więc dar rady może być odpowiednikiem coachingu?

Artur

Modnym ostatnio słowem „coaching” próbuje się określić szereg religijnych form pomocy duszpasterskiej. Usuwa się jednocześnie tradycyjne zwroty i terminy, gdy np. twierdzi się, że coaching każdy ksiądz uprawia w konfesjonale – co nie jest prawdą: w konfesjonale spotyka się grzesznik i Chrystus, a kapłan jest jedynie pośrednikiem łaski Bożej. We współczesnym języku polskim wyraźnie można zauważyć proces zmiany zasięgu komponentu sakralności. Redukuje się np. sakralność w nazwach miejscowości, ulic i placów, usuwając określenie „święty” (np. Góra Jana, plac Andrzeja, ulica Mikołaja), co jest błędem językowym, ponieważ w tych przypadkach „święty” ma określoną funkcję językową, gdyż pozwala zidentyfikować właściwą postać. Opuszczanie „święty” jest okaleczeniem morfologicznym danej nazwy własnej. Dopuszczalne jest w mowie potocznej, np. Idę na Anny zamiast Idę na ulicę św. Anny, ale w napisie urzędowym jest błędem językowym. Podobny proces ma miejsce wówczas, gdy nowe świeckie (i nie do końca jasne) terminy, jak „coaching”, wprowadza się w obręb formacji duchowej.

Najnowsze od ks, prof. dr hab. Andrzej Zwoliński

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.


Nasze książki

Wszystkie numery

Piszą dla nas

  • Medioznawca, religiolog, wykładowca Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu. Autorka m.in. książek „Quo vadis Nowa Ero? New Age w Polsce” (1999), „Cuda na sprzedaż. Oblicza polskiej transformacji” (2008).

  • egzorcysta diecezji wileńskiej

  • historyk i teolog sztuki, autor licznych publikacji oraz recenzji teatralnych i filmowych

Już 46 pozycji

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Powered by JS Network Solutions