Raportuj komentarz

Zastanawiam się kiedy Kościół zrozumie, że trzymając się sztywnych zasad ustalonych kilkadziesiąt, kilkaset lat temu traci wiernych? Czasy się zmieniają, ludzie też, dlatego i Kościół mieć w sobie wrażliwość, adekwatną do sytuacji. Nie można trzymać się sztywno zasad, bo tak jest napisane - nawet Biblii nie można traktować dosłownie. Zapisy są wyłącznie pewną wskazówką, ale to nie powód aby wyłączyć myślenie. Wystarczy spojrzeć na papieża Franciszka - on nie ma problemu z udzielaniem Komunii rozwodnikom, bo to nie księża powinni rozliczać ludzi z ich zachowań, liczy się wiara.
Przykładowo ksiądz nie che udzielić pogrzebu samobójcy, bo to samobójca..Po 1) Jesli chodzi o pogrzeb, to nie ma na to ,,środka zastępczego" - jeśli chodzi o ślub, to zamiast kościelnego można wziąć cywilny;jeśli dziecko nie było chrzczone to może otrzymać sakrament jako dorosły. Ale nie jeśli chodzi o pogrzeb...Po 2) Samobojstwo to okropne zdarzenie i przede wszystkim powinno się okazać współczucie - bo to mogło wynikać z choroby, z braku sił na to żeby po prostu żyć, braku możliwości żeby rozwiązać problemy, bo wszystkie możliwości już dawno wykorzystano. Kapłani są od służby, a nie od osądów.