Raportuj komentarz

Podobno Prezydent Adamowicz chodził do Kościoła więcej, niż raz w tygodniu, w dniu swej tragicznej śmierci był w Kościele o godz. 7.00 rano, tak twierdzi żona, której o tym powiedział. Został pochowany w Bazylice Gdańskiej, ze względu na przyjaźń z władzami kościelnymi miasta Gdańska. Jeżeli popierał projekty antykościelne mógł się z tego faktu spowiadać i został rozgrzeszony. Udzielono mu również ostatniego namaszczenia, więc Jego grzechy zostały mu odpuszczone. Pochowano Prezydenta Adamowicza w Bazylice Gdańskiej, aby wynagrodzić mu męczeńską, niezasłużoną i przedwczesną śmierć, którą poniósł niosąc pomoc innym, potrzebującym ludziom, a także aby wynagrodzić Prezydentowi Adamowiczowi pracę dla miasta i Kościoła w Gdańsku, której poświęcił całe swoje życie zawodowe. My, jako zwykli ludzie nie mamy prawa sądzić Prezydenta Adamowicza, a Kościół przyjął go do siebie z chrześcijańską miłością, ponieważ, ta miłość trwała już za życia Prezydenta Adamowicza, także decyzja, o pochowaniu zmarłego w Bazylice Gdańskiej była słuszna i nieprzypadkowa.