Raportuj komentarz

Mam głęboki szacunek dla religii chrześcijańskiej gdyż byłam kiedyś głęboko wierzącą osobą i wiem co ta religia za sobą niesie, ale byłam też uczestniczką tego festiwalu i muszę zapytać, parafrazując autora- Co inspiruje ludzi do wypisywania takich bredni? To 'satanistyczne oblicze' to oblicze doskonale bawiących się ludzi ubranych w piękne, wymyślne stroje (fakt, w większości czarnych), to oblicze całych rodzin które pojawiają się na festiwalu, to w końcu oblicze świetnej muzyki którą są w stanie zachwycić się osoby absolutnie nie związane z subkulturą 'gotycką', muzyki różnorodnej i niejednokrotnie nie dotykającej wcale śliskich tematów wyznaniowych. Mieszkańcy Bolkowa są fantastyczni i służyli pomocą na każdym kroku w czym można dopatrywać się tylko chrześcijańskiej dobroci- jakiekolwiek przytyki pod ich adresem głęboko mnie zasmucają. Czuję się osobiście dotknięta tym jak w artykule potraktowano temat tego wydarzenia- radosnego, pięknego święta muzyki podczas którego nawet na sekundę nie pomyślałam by obrażać czyjeś religijne uczucia. W Bolkowie wszystkich łączy klimat tego miejsca- komuś kto tego nie przeżył ciężko będzie to zrozumieć. Nawet ludzie którzy przypadkowo trafili na naszą imprezę podczas pobytu na wakacjach byli festiwalem zachwyceni- robili zdjęcia, pytali co to za impreza- nikt nie dopatrywał się w mojej sukience, makijażu, uśmiechu na twarzy czy muzyce płynącej z zamku niczego związanego z satanizmem. Bez względu na wyznanie- szacunek nie bierze się znikąd, autor wytyka "gotom" iż 'przeciwnicy imprezy przedstawiani są jako oszołomy, mohery i prostacy', w czasie gdy sam wszystkich uczestników festiwalu wrzuca do jednego wora z etykietką 'satanizm'. Jest mi na prawdę przykro czytając taki popis braku miłości do bliźniego w wykonaniu chrześcijan, do których, jak pisałam, mam głęboki szacunek. Czytając takie rzeczy zaczynam rozumieć zarzuty o prostactwie.