poniedziałek, 01 czerwiec 2015 07:47

Czy szatan może zaszkodzić egzorcyście?

Napisał

W filmie „Egzorcysta” oglądamy scenę, w której ksiądz skacze z okna, oddając życie za opętaną dziewczynkę. W prawdziwej historii, na podstawie której zrealizowano produkcję, kapłan nie przypłacił życiem wypędzenia demona. Czy Szatan może jednak mścić się na duchownym?

 

Może to dziwnie zabrzmi, ale okazuje się, że tak. Co prawda, są to niezwykle rzadkie przypadki, aczkolwiek nie można ich lekceważyć. Co ciekawe, niekwestionowany autorytet, ks. Gabriele Amorth, który sam odprawił tysiące egzorcyzmów, nigdy czegoś podobnego nie doświadczył. Zna jednak i dopuszcza taką możliwość, gdyż, jak mówi: Za dobro się płaci, a szczególnie za dobro duchowe.

 

Przypadek Ojca Pio

Ksiądz Amorth przez ponad 26 lat osobiście towarzyszył świętemu z Pietrelciny, który wielokrotnie był atakowany przez złe duchy. Działo się tak dlatego – zaznacza włoski egzorcysta – że Ojciec Pio odbierał Szatanowi ludzkie dusze, a to Szatana interesuje bardziej niż samo opętanie. Ksiądz Amorth wspomina w licznych wypowiedziach, iż Ojciec Pio wiele razy był fizycznie napadany przez Szatana. Demon ukazywał mu się m.in. pod postacią atakującego psa czy okrutnego człowieka, który nad nim się znęcał. Czasem diabeł ujawniał się pod postacią nagich, prowokujących kobiet, chcących go uwieść. Nie potrafił jednak niczym złamać świętego zakonnika.

 

Płonąca koszula

Wspomniany ks. Amorth w swoim światowym bestsellerze „Wyznania egzorcysty” podaje przykład włoskiego kapłana, który współuczestniczył w egzorcyzmowaniu młodzieńca. Podczas obrzędu na chłopaku samoczynnie zapaliło się ubranie. Gdy na opętanym płonęła koszula, czuć było swąd siarki. W tym czasie zły duch straszył pomagającego egzorcyście kapłana, że srogo za to wsparcie zapłaci. Kilka dni później ów ksiądz jechał wieczorem samochodem. Nagle dostrzegł jakieś tajemnicze boczne światła, które przemieszczały się razem z nim. By wyjaśnić ich pochodzenie, postanowił zatrzymać się na stacji benzynowej. Kiedy do niej dojeżdżał, jego samochód niespodziewanie stanął w płomieniach. Kapłan w ostatnim momencie zatrzymał się, wyjął kluczyk ze stacyjki i uciekł. Biegnący mu na pomoc inni kierowcy krzyczeli, że ktoś jeszcze został w aucie (a jechał przecież sam). Nagle płonący samochód ruszył w kierunku dystrybutorów paliwa. W powietrzu pojawił się wyczuwalny swąd siarki. Zaskoczony kapłan od razu zaczął gorąco się modlić. Jego samochód natychmiast się zatrzymał. Niestety, doszczętnie spłonął.

Ostatnio zmieniany piątek, 04 wrzesień 2015 17:08

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.


Nasze książki

Wszystkie numery

Piszą dla nas

  • kapłan Archidiecezji Warszawskiej, profesor zwyczajny i kierownik Katedry Egzegezy Starego Testamentu na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, laureat Nagrody Ratzingera 2014

  • redaktor tygodnika
    „Echo Katolickie”

  • autor wielu publikacji o tematyce uzależnień, audycji radiowej i telewizyjnej pt „Dwunasty krok” oraz strony www.dwunasty.pl

Już 55 pozycji

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Powered by JS Network Solutions