wtorek, 03 październik 2017 19:44

Egzorcysta w Austrii

Napisał

Z ks. prof. Larrym Hoganem, egzorcystą archidiecezji wiedeńskiej,

Rozmawia dr Mariusz Błochowiak

 

Od jak dawna pracuje Ksiądz jako egzorcysta?

Egzorcystą jestem od 2001 r. Posługuję w archidiecezji wiedeńskiej. Od roku na terenie archidiecezji nie ma żadnego innego egzorcysty. Stąd wszystkie osoby trafiają do mnie. Poza tym biskupi innych diecezji nie od dziś wysyłają do mnie osoby z problemami duchowymi. Zdaje się, że jestem obecnie najbardziej zapracowanym egzorcystą spośród egzorcystów w krajach niemieckojęzycznych.

Trafiają do Księdza także osoby z Niemiec?

Owszem. Pojawiają się też osoby ze Słowacji i Węgier. W przeszłości zdarzali się także Francuzi. Na szczęście w ostatnich latach sytuacja we Francji pod względem opieki egzorcystów znacznie się polepszyła. Jeszcze ok. 10 lat temu wśród tamtejszych egzorcystów zdarzały się przypadki księży, którzy niekoniecznie wierzyli w istnienie szatana. Dzięki Bogu podobne przypadki już się nie zdarzają.

A dlaczego pojawiają się ludzie z innych krajów, np. z Niemiec czy Słowacji?

Przybywają do mnie osoby z Niemiec, bo na dobrą sprawę w tym kraju brakuje egzorcystów. Do niedawna posługę egzorcysty pełnił pewien prałat z Kolonii, ale przeszedł on w stan spoczynku i nie odprawia już egzorcyzmów. Wprawdzie dużo wypowiadał się na tematy związane z szatanem i opętaniem, ale kiedy wysyłano do niego konkretne osoby, aby im pomógł, wówczas robił niewiele. Mówię to na podstawie mojego subiektywnego rozeznania. Ten kapłan jest naprawdę dobrym księdzem, ale podobnie jak wielu niemieckim duchownym brakowało mu odwagi do przeprowadzania egzorcyzmów.

Co się tyczy innych krajów, to np. biskup Bratysławy mianował egzorcystę, ale procedura przeprowadzania egzorcyzmów jest tam tak skomplikowana, że przedstawiciele tamtejszego Kościoła wolą do nas wysłać osoby potrzebujące tego typu pomocy. Oczywiście, niezbędnym warunkiem, jaki musi zostać spełniony, aby można było przeprowadzić egzorcyzm dla obcokrajowca, jest obecność tłumacza.

Jeśli chodzi o Węgry, istnieje pewna nadzieja na poprawę sytuacji. Tamtejsi biskupi chcą kształcić egzorcystów. Zdarza się, że przychodzą do mnie Węgrzy. Otrzymuję od nich kompletne tłumaczenie historii danej osoby i kontekstu, z jakim przychodzi. Jest to dla mnie spore wyzwanie, bo językiem węgierskim posługuję się w minimalnym zakresie. Kiedy podczas egzorcyzmu pojawia się słowo po węgiersku, którego nie znam, wyciągam po prostu telefon i sprawdzam niemieckie znaczenie tego słowa w internecie.

Czy poza sprawowaniem egzorcyzmów ma Ksiądz inne zajęcia?

Aktualnie pracuję jako emerytowany profesor w Wyższej Szkole Teologicznej w Heiligenkreuz w Dolnej Austrii. To dosyć duża instytucja. Wcześniej byłem rektorem Wyższej Szkoły Teologicznej niedaleko Wiednia. Do 2006 r. opiekowałem się także niewielką parafią w 21. dzielnicy Wiednia.

Kiedy zostałem rektorem Wyższej Szkoły w Trumau, kardynał stwierdził, że mam już zbyt wiele obowiązków – profesor teologii pracujący na pełny etat, egzorcysta i proboszcz w jednym. Tak więc to już przeszłość. Obecnie skupiam się na posłudze egzorcysty

Ostatnio zmieniany środa, 04 październik 2017 12:14
dr Mariusz Błochowiak

Fizyk, pracował naukowo w Instytucie Maxa Plancka w Niemczech oraz instytucie badawczym SINTEF w Norwegii. Interesuje się metodologią i filozofią nauki oraz relacją między wiarą a nauką. Wydawca "Miesięcznika Egzorcysta", prezes Zarządu wydawnictwa Monumen.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.


Nasze książki

Nowość!

Wszystkie numery

Piszą dla nas

  • Fizyk, pracował naukowo w Instytucie Maxa Plancka w Niemczech oraz instytucie badawczym SINTEF w Norwegii. Interesuje się metodologią i filozofią nauki oraz relacją między wiarą a nauką. Wydawca "Miesięcznika Egzorcysta", prezes Zarządu wydawnictwa Monumen.

  • specjalista w zakresie antropologii teologicznej, mariolog.

Już 36 pozycji


Powered by JS Network Solutions