czwartek, 26 czerwiec 2014 20:29

Byłam w sekcie

Napisał

 

W moim domu działo się źle. Ojciec pił, a mama – osoba bardzo wycofana, współuzależniona od ojca i jego nałogu – nie dawała poczucia bezpieczeństwa. Otoczenie, w którym dorastałam, było szare i nieciekawe, pełne ludzi całymi dniami oglądających telewizję czy przesiadujących na osiedlowej ławeczce. Kiedy byłam w szkole średniej, jedna z koleżanek, Basia, namówiła mnie, bym poszła z nią na zajęcia, których celem miała być nauka medytacji, wyciszenia i relaksu. Chciałyśmy tylko pójść i zobaczyć.

 

Bombardowanie miłością

 

Pierwsze zajęcia okazały się bardzo pociągające i atrakcyjne. Kontakt z osobami prowadzącymi był niezwykle łagodny, nikt nie przekraczał granic, których dany uczestnik nie chciał przekroczyć. Czułyśmy się zbombardowane miłością przez tych ludzi. Naprawdę fantastycznie. Poznałyśmy nowe, wartościowe osoby, pełne ideałów, pomysłów. To wszystko było zupełnie inne niż szara rzeczywistość. drugie, na drugim – na trzecie, na trzecim – na czwarte... Powoli poznawałyśmy nowe i do tej pory zupełnie obce nam środowisko. Krok po kroku nabierałyśmy do niego zaufania.

 

Po jakimś czasie, kiedy ludzie z grupy zorientowali się, że przyszłyśmy na kolejne już spotkanie, zaczęli z nami rozmawiać na temat wiary, przekonań, sensu istnienia, miłości, akceptacji albo nieszczęść i zła, jakie można spotkać w świecie. Zachwyciła nas wielka otwartość tych osób. Nie zauważyłyśmy ani fałszu, ani sztuczności w zawiązującej się coraz mocniej relacji. Wszystko to wyglądało bardzo autentycznie.

Tajemnicza wspólnota

 

Podczas jednego ze spotkań dowiedziałyśmy się, że nasi sympatyczni nauczyciele medytacji mieszkają razem we wspólnym ośrodku. Jedno takie miejsce było w Gliwicach, drugie w Chorzowie.

 

Ostatnio zmieniany piątek, 04 wrzesień 2015 16:49
Redakcja

Redakcja strony internetowej

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.


Nasze książki

Wszystkie numery

Piszą dla nas

Już 55 pozycji

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Powered by JS Network Solutions