piątek, 01 marzec 2013 01:00

Nie budzić tego węża!

Napisał

Na przełomie lat 60. i 70. XX wieku miała miejsce na zachodzie tzw. rewolucja obyczajowa, której jedną z przyczyn było znudzenie pewnych grup społeczeństwa dotychczasowym stylem życia i jednoczesne zafascynowanie kulturą Wschodu. Niektórzy muzycy i aktorzy amerykańscy specjalnie jeździli do Indii, by poznać arkana medytacji Transcendentalnej, a wróciwszy do domu, kontynuowali ćwiczenia, fascynując nimi swych sąsiadów z Beverly Hills. Wspaniałością TM zachłysnęły się miliony zwykłych amerykanów, którzy też chcieli sobie trochę „polewitować”.
Dodatkowym impulsem była wizyta w Stanach samego guru maharishiego Yogi. raptem każdy zapragnął medytować, zasiąść w pozycji lotosu i ze skrzyżowanymi nogami zamknąć oczy. Do tego jeszcze kciukiem dotknąć palca wskazującego, jak kucharz na Vegecie z Podravki, i już tylko czekać na kosmiczną energię. Genialne! Że też nikt wcześniej na to nie wpadł!
Tymczasem sprawa jest bardziej poważna niż śmieszna. Tylko laikom się zdaje, że nic się nie dzieje, że ktoś sobie siedzi i medytuje. Bo oto właśnie budzi w sobie węża-energię kundalini, który zamieszkuje okolice genitaliów. Wąż, jak to wąż, zaczyna wirować i iść do góry, otwierając po drodze czakramy. aż dochodzi do głowy i otwiera czakram ostatni. Wtedy człowiek doznaje oświecenia i twierdzi, że jest wyzwolony jak bóg i że sam jest tym bogiem. Trzeba przyznać, że niezwykła to historia i jakże archetypiczna. o wężu, który – mniejsza o to, skąd wyszedł – oferuje swoje porady, jak zostać bogiem, wiemy bez uprawiania medytacji Transcendentalnej. i chyba lepiej go nie budzić. Być może nie zdajemy sobie sprawy, jak cenna okazała się moda na jogę w Stanach.
Cenna na pewno dla sowieckich przywódców. Gdy agenci KGB zorientowali się o tej fali, natychmiast dolali oliwy do ognia, nie poskąpili też grosza na podtrzymanie pasji medytowania. ale po co Sowietom joga na zachodzie? Szczegóły wyjaśnił zbiegły na zachód w 1970 roku agent KGB od dezinformacji, Jurij Biezmienow. To była wojna ideologiczna. Liczono na atomizację społeczeństwa i jego erozję moralną oraz na oderwanie świadomości od ważnych spraw publicznych, jak polityka i gospodarka. Tym celom znakomicie służyła zachodnia moda na wschodnią medytację, która „każe” oderwać się od świata zewnętrznego, a skupić na własnym wnętrzu. Po latach Towarzysze nie mogli wyjść ze zdumienia, że w tak krótkim czasie tak dużo można osiągnąć. ich eksperci dawali 20 lat na „przewrócenie” świadomości społecznej. i rzeczywiście, dziś wiemy, że w połowie lat 80. Rosja planowała wojnę z zachodem.

Dosłownie dzięki Bogu do niej nie doszło, ale to już zupełnie inna historia, o czym pisaliśmy w numerze listopadowym.

Ostatnio zmieniany niedziela, 21 czerwiec 2015 23:17
Artur Winiarczyk

Redaktor Naczelny miesięcznika Egzorcysta

Najnowsze od Artur Winiarczyk

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.


Nasze książki

Wszystkie numery

Piszą dla nas

  • Filozof i socjolog. Uprawia personalizm społeczny w ujęciu E. Mouniera.

  • redaktor, dziennikarz i publicysta muzyczny

  • Dr Hunter Baker profesor nauk politycznych na Union University w Jackson (Tennessee, USA).

    Autor głośnej książki „The End of Secularism” (2009). Laureat (2011) prestiżowej nagrody Michael Novak Award przyznawanej przez Acton Institute. 

Już 46 pozycji

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Powered by JS Network Solutions