wtorek, 02 sierpień 2016 22:29

Podstawowe środki obrony przed złymi duchami

Napisane przez Ks . dr Marek Szymula

Chrześcijanin, odczuwając w sobie duchową walkę, ma wrażenie wyższości demonicznej mocy nad swoją słabą naturą. Czy tak jest rzeczywiście?

 

    Już pod koniec II w. powstała chrześcijańska doktryna o roli demonów w życiu wiary. Z biegiem lat rozwinęła się nauka zwana demonologią, zajmująca się m.in. rozeznawaniem działania duchów w człowieku. Rzeczywistość duchowego życia człowieka nie zawiera się bowiem jedynie w dialogu między nim a Bogiem, ale dotyczy też dialogu z całym nadprzyrodzonym światem duchowym. Dlatego chrześcijanin doświadcza różnych napięć i sił, które ścierają się w jego wnętrzu. Istnieją bowiem bodźce sprzyjające i ułatwiające podążanie za Chrystusem, są też siły, które w tym procesie przeszkadzają, blokują i utrudniają kroczenie tą drogą. Stąd mamy do czynienia z duchową walką, jaka toczy się w życiu chrześcijan. Dotykamy tu sedna tajemnicy Bożego miłosierdzia związanej z duchowymi zmaganiami człowieka wierzącego. Bóg pochyla się nad chrześcijaninem, aby mocą Chrystusa podźwignąć go za każdym razem, gdy upada, i pomagać mu w podejmowaniu drogi nawrócenia. A że wierzący nie jest w stanie uczynić tego o własnych siłach, dana zostaje mu pomoc Ducha Świętego. Jednakże występuje też postawa przeciwna, czyli mniemanie, że można pomóc samemu sobie i że człowiek jest samowystarczalny. Ta postawa odpycha miłość i miłosierdzie Boga. A wówczas, odrzucając tę pomoc, człowiek naraża się na samotność bez Boga w doczesności i po śmierci.

Diabeł nie jest wszechmocny

     Demon ma jednak świadomość wszechmocy Stwórcy. Zdaje sobie również sprawę z tego, że jest jedynie upadłym aniołem, zwyciężonym przez Syna Bożego Jezusa Chrystusa. A chrześcijanin, który trwa w dialogu z Bogiem, zyskuje odpowiednie narzędzia do obrony i reagowania przeciwko nieprzyjacielowi ludzkiej natury. Trzeba pamiętać, że podstawową metodą funkcjonowania demona jest pozostawanie w ukryciu i działanie w sposób możliwie najtrudniejszy do zdemaskowania. Jednakże, pomimo tych wysiłków, ślady jego działania zostały skrupulatnie zarejestrowane i zbadane przez wierzących. Na korzenie tej walki zwraca uwagę św. Jan Paweł II, który w książce „Pamięć i tożsamość” snuje refleksję na temat tajemniczego współistnienia dobra i zła w świecie. Akcentując istnienie dobra, którego zło nie potrafi zniszczyć, papież zaznacza, iż krzewi się ono niejako wbrew złu, choć wyrasta na tej samej glebie. Z ewangelicznej przypowieści o pszenicy i kąkolu (Mt 13, 24- 30) przypomina słowa Jezusa Chrystusa: Pozwólcie obojgu róść aż do żniwa. Oznacza to, iż zło istnieje obok dobra, ale można też powiedzieć, że dobro trwa obok zła. Łączy je ta sama gleba, czyli natura człowieka. Natura bowiem – jak podkreśla św. Jan Paweł II – nie została zniszczona, nie stała się całkowicie zła, ale zachowała zdolność do czynienia dobra. Podejmując jakiekolwiek środki w walce przeciwko złu, chrześcijanin doświadcza, że mimo szczerych pragnień nie umie tak kochać Boga i służyć Mu, jakby tego chciał. Rozpoznaje w sobie to, co Kościół nazywa skutkami grzechu pierworodnego. Święty Jan Paweł II za św. Augustynem i św. Tomaszem z Akwinu określa ten grzech jako miłość siebie aż do negacji Boga. W książce „Pamięć i tożsamość” papież stwierdził, że to miłość własna popchnęła pierwszych rodziców ku pierwotnemu nieposłuszeństwu, które dało początek rozszerzaniu się grzechu w dziejach człowieka. Tutaj ukazuje się zatem podstawowy środek do walki ze złem w nas i w świecie, a mianowicie praktyka miłości Boga aż do negacji siebie. Szczytem i wyjaśnieniem tej postawy jest tajemnica krzyża Jezusa Chrystusa, przez który została przezwyciężona moc zła.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.


Nasze książki

Wszystkie numery

Piszą dla nas

Już 55 pozycji

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Powered by JS Network Solutions