wtorek, 05 czerwiec 2018 12:16

Oczyszczenie zmysłów

Napisał

Celem życia duchowego jest zjednoczenie z Bogiem-Miłością. Konieczne jest zatem oczyszczenie serca. Chodzi o uwolnienie się od wszystkiego, co jest przeciwne przykazaniu miłości oraz uporządkowanie naturalnych skłonności, aby bardziej sprzyjały miłowaniu Boga i bliźniego.

Oczyszczenie i związane z tym umartwienie jest koniecznym elementem duchowego rozwoju. Przypomina o tym „Katechizm Kościoła katolickiego”: Droga do doskonałości wiedzie przez Krzyż. Nie ma świętości bez wyrzeczenia i bez walki duchowej. Postęp duchowy zakłada ascezę i umartwienie, które prowadzą stopniowo do życia w pokoju i radości błogosławieństw (nr 2015). Bez oczyszczenia serca postęp duchowy jest niemożliwy. Bóg bowiem jest Bogiem zazdrosnym (por. Wj 20, 5; Pwt 4, 24) i jako Stwórca człowieka żąda dla siebie pierwszego miejsca w hierarchii wartości, jaką przyjmuje każdy z nas.

Oczyszczenie jako noc ciemna

Doktor Kościoła, św. Jan od Krzyża († 1591), proces oczyszczenia duchowego nazywa nocą. Noc bowiem to brak światła, wskutek czego wydaje się, że wszystko dokoła zniknęło. Podobnie nocą dla duszy można nazwać umartwienie pożądań. Gdy bowiem dusza wyzbywa się upodobania w pożądaniu wszelkich rzeczy, zostaje jakby w ciemności i bez niczego – pisze święty w dziele „Droga na Górę Karmel” (I, 3, 1). Bazując m.in. na nauce tego hiszpańskiego mistyka, tradycyjna teologia duchowości w oczyszczeniu rozróżnia dwa obszary, w obrębie których dokonuje się ten proces – zmysły i ducha. Rozróżnia się zmysły zewnętrzne (wzrok, słuch, smak, dotyk, powonienie) oraz wewnętrzne (pamięć i wyobraźnia). Zarówno w sferze zmysłów, jak i ducha, czyli rozumu i woli, oczyszczenie przebiega na sposób czynny i bierny. W pierwszym przypadku chodzi o osobisty wysiłek ascetyczny wsparty łaską Bożą, zaś w drugim – o nadprzyrodzone działanie Boże, znacznie przekraczające możliwości człowieka. W ten sposób Bóg sam niejako przygotowuje sobie miejsce w sercu człowieka, pozbawiając go nieuporządkowanego przywiązania do rzeczy zmysłowych. Według św. Jana od Krzyża mamy więc czynne i bierne oczyszczenie tak zmysłów, jak i ducha. Doktor Kościoła w dziele „Noc ciemna” wskazuje: Noc zmysłów jest dosyć częsta i przechodzą przez nią początkujący (…), zaś noc ducha spotyka się bardzo rzadko, przechodzą przez nią dusze już wyćwiczone i wyżej stojące. O ile pierwsza noc, czyli oczyszczenie, jest gorzka i straszna dla zmysłów (…), to nie można jednak z nią nawet porównywać tej drugiej, będącej o wiele straszniejszą i bardziej przerażającą dla ducha (I, 8, 1-2).

ks. prof. Marek Chmielewski

doktor habilitowany, teolog, kierownik Katedry Duchowosci Katolickiej KUL 

Najnowsze od ks. prof. Marek Chmielewski

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.


Nasze książki

Wszystkie numery

Piszą dla nas

  • doktor socjologii w Instytucie Socjologii na Wydziale Nauk Społecznych KUL, filolog angielski

  • monfortanin, rekolekcjonista, katecheta, kapelan w Akademii Wojskowej w Zagrzebiu. Posługuje w Legionie Maryi. Koordynator archidiecezjalny Odnowy w Duchu Świętym w Częstochowie

  • polski inżynier, nauczyciel akademicki, działacz pro-life, publicysta.

Już 42 pozycjie


Powered by JS Network Solutions