wtorek, 05 czerwiec 2018 12:22

Niewiasta obleczona w Słońce

Napisał

Wizja Matki Boga jest jednym z najbardziej zdumiewających obrazów zawartych w Piśmie Świętym. Z jednej strony stanowi ona klamrę łączącą tak zwaną protoewangelię z Księgi Rodzaju z Objawieniem św. Jana. Z drugiej strony Niewiasta i Jej Dziecię stanowią motyw przewodni, będący zapowiedzią tajemnicy Wcielenia. Ale nie tylko jej zapowiedzią, lecz także wyjaśnieniem i wypełnieniem.

Są także krytycy, przede wszystkim kultu maryjnego, którzy obawiają się, że możemy mieć do czynienia z nieustannym doszukiwaniem się „na siłę” uzasadnień dla dogmatów maryjnych. Jednakże taka postawa zdaje się świadczyć o zapominaniu, że Biblia nie jest stenograficznym zapisem słów Stwórcy lecz dziełem bosko-ludzkim, gdzie natchnienie stanowi podstawę do opisywania ludzkiej wiary.

Maryja zapowiedziana na początku

Gdy dokonała się kosmiczna katastrofa grzechu pierworodnego, Bóg z jednej strony nakazał prarodzicom opuścić Eden, ale z drugiej zapowiedział odkupienie grzechu i ponowną przyjaźń, co znajdzie swe źródło w ich potomstwie. Tak zwana protoewangelia mówi, że właśnie niewiasta, nova Eva, będzie głównym nieprzyjacielem Złego i ona i jej potomek ostatecznie zwyciężą Kusiciela. Z całą pewnością tę zapowiedź z Księgi Rodzaju miał przed oczyma autor Apokalipsy, gdy pisał o niewieście obleczonej w słońce, która musiała stoczyć straszliwą walkę ze Smokiem

Potem wielki znak się ukazał na niebie: Niewiasta obleczona w słońce i księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu. A jest brzemienna. I woła, cierpiąc bóle i męki rodzenia. I inny znak się ukazał na niebie: Oto wielki Smok barwy ognia, mający siedem głów i dziesięć rogów – a na głowach jego siedem diademów – i ogon jego zmiata trzecią część gwiazd nieba: i rzucił je na ziemię. I stanął Smok przed mającą rodzić Niewiastą, ażeby skoro porodzi, pożreć jej dziecię. I porodziła syna – mężczyznę, który wszystkie narody będzie pasł rózgą żelazną. I zostało porwane jej Dziecię do Boga i do Jego tronu. A Niewiasta zbiegła na pustynię, gdzie miejsce ma przygotowane przez Boga, aby ją tam żywiono przez tysiąc dwieście sześćdziesiąt dni. (…) A kiedy ujrzał Smok, że został strącony na ziemię, począł ścigać Niewiastę, która porodziła Mężczyznę. I dano Niewieście dwa skrzydła orła wielkiego, by na pustynię leciała do swojego miejsca, gdzie jest żywiona przez czas i czasy, i połowę czasu, z dala od Węża (Ap 12, 1-6; 13-14).

Znaczenie opisu ostatecznej walki drugiej Ewy doskonale rozumieli artyści. Postać Maryi Apokaliptycznej, niewiasty obleczonej w słońce, stała się jednym z ulubionych tematów malarzy, którzy pragnęli ująć wizję świętego Jana w karby malarskich wyobrażeń.

Juliusz Gałkowski

historyk sztuki, publicysta, bloger

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.


Nasze książki

Wszystkie numery

Piszą dla nas

Już 42 pozycjie


Powered by JS Network Solutions