poniedziałek, 19 listopad 2018 22:38

Czy mistyka jest powołaniem chrześcijanina?

Napisał

Chrześcijanin XXI wieku albo będzie mistykiem, albo go w ogóle nie będzie. To słynne zdanie jezuickiego teologa Karla Rahnera († 1984) prowokuje do postawienia pytania: czy mistyka jest powołaniem chrześcijanina?

Mistyka a świętość

W początkach XX w. teologowie prowadzili ożywione dyskusje na temat powszechnego powołania do mistyki. Stawiali między innymi pytania: czy mistykiem może zostać każdy chrześcijanin czy tylko nieliczni – wybrani?; jakie trzeba spełnić warunki, aby wejść na poziom życia mistycznego?; czy słusznym jest przeciwstawianie ascezy mistyce? jaką rolę w życiu mistycznym spełniają cnoty teologalne i dary Ducha Świętego? I wreszcie, czy każdy mistyk jest świętym, a każdy święty mistykiem?

W ten sposób przełamano milczenie na temat mistyki, trwające co najmniej od połowy XVII wieku. Wtedy bowiem papież Innocenty XI bullą Coelestis Pastor (z 20 IX 1687) potępił kwietyzm, czyli pogląd teologiczny i nurt duchowości, który w istocie był fałszywym mistycyzmem. Główni przedstawiciele kwietyzmu: ks. Michał Molinos († 1697), francuska arystokratka Jeanne-Marie Bouvier de la Motte, znana jako Madame Guyon († 1717), i jej kierownik duchowy abp François de Solignac de la Mothe Fénelon († 1715), głosili teorię „czystej miłości Boga”. Polegała ona na zaniechaniu wszelkiej ascezy i pracy nad sobą, aby nie „przeszkadzać” działaniu łaski Bożej. Za zbędne uważali sakramentalne środki zbawienia. Wystarczyło, ich zdaniem, jedynie pozwolić, aby człowieka ogarnął „ogień Bożej miłości”.

Ku takim poglądom współcześnie niebezpiecznie zbliżają się niektóre wspólnoty i ruchy zafascynowane pochodzącym z protestantyzmu tzw. pentekostalizmem. Wielu, choć głośno tego nie mówią, uważa siebie za mistyków, niekiedy stawiając się obok wspólnoty wierzących lub ponad nimi.

Potępiające tego rodzaju poglądy stanowisko Kościoła podtrzymał kolejny papież Innocenty XII, wydając bullę Cum alias ad apostolatus (z 12 III 1699). Bojąc się posądzenia o kwietyzm, teologowie unikali problematyki mistycznej. Zrodziło się więc przekonanie, że prawdziwa mistyka jest czymś tak niezwykle rzadkim, że jej pojawienie się musi budzić uzasadnione podejrzenia, natomiast pewną i bezpieczną drogą duchowego rozwoju oraz dążenia do świętości jest surowa asceza.zy każdy chrześcijanin może lub powinien zostać mistykiem? Choć pytanie to wydaje się trochę zuchwałe, to nie jest pozbawione racji. Wciąż bowiem pokutuje powszechne przekonanie, że mistyka jest czymś wyjątkowym, dla nielicznych i polega na zjawiskach nadzwyczajnych, spośród których najczęściej wymienia się stygmaty.

ks. prof. Marek Chmielewski

doktor habilitowany, teolog, kierownik Katedry Duchowosci Katolickiej KUL 

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.


Nasze książki

Wszystkie numery

Piszą dla nas

Już 49 pozycji

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Powered by JS Network Solutions