sobota, 27 lipiec 2019 09:16

Szata Józefa

Napisał

Historia Józefa, sprzedanego przez braci do niewoli, do Egiptu, jest powszechnie znana. Była natchnieniem nie tylko dla kaznodziejów, ale także dla licznych artystów, poetów, malarzy czy dramatopisarzy.

Relacje rodzinne potomków Abrahama były raczej skomplikowanej natury. Już sam patriarcha rodu gmatwał swoje stosunki zarówno z żoną, czy nałożnicą, oraz synami – ślubnym i nieślubnym. Izaak i jego pierworodny zostali oszukani przez młodszego syna wspieranego przez matkę. Jakub – złodziej ojcowskiego błogosławieństwa – dochował się co prawda kilkunastu synów, ale – jak się okazało – nie tworzyli oni zbyt zgranej grupy.

Dziki zwierz go pożarł…

W latach 1629-31 Diego Velázquez na zlecenie dworu madryckiego odbył swoją pierwszą podróż do Włoch. Podstawowym celem było zaznajomienie się z dziełami italskich mistrzów, jednakże jako zaufany dworzanin był obarczony także zadaniami dyplomatycznymi i musiał prowadzić negocjacje z dworami weneckimi oraz papieskim. Na szczęście poza poznawaniem zabytków i arcydzieł malarstwa oraz dyplomatycznymi spotkaniami nadworny malarz hiszpańskich monarchów znalazł czas na namalowanie kilku arcydzieł. Jednym z nich jest powstała w Rzymie, w roku 1630, Szata Józefa.

Obraz przedstawia scenę, w której synowie Jakuba przynoszą ojcu zakrwawioną szatę, wmawiając mu, że Józef nie żyje. Wzięli szatę Józefa i zabiwszy młodego kozła, umoczyli ją we krwi, po czym tę szatę posłali ojcu. Ci zaś, którzy ją przywieźli, rzekli: Znaleźliśmy ją. Zobacz, czy to szata twego syna, czy nie. Jakub, rozpoznawszy ją, zawołał: Szata mego syna! Dziki zwierz go pożarł! Dziki zwierz rozszarpał Józefa! I Jakub rozdarł swoje szaty, a potem przepasał biodra worem i opłakiwał syna długi czas (Rdz 37, 18-34). Charakterystyczny jest układ postaci, który – dzięki kontrastom świetlnym – nadaje całej kompozycji bardzo ekspresyjny ton. Po prawej stronie obrazu siedzący na krześle patriarcha unosi się ze swojego siedziska, podnosząc w górę ręce i wpatrując się w białą szatę, trzymaną przez dwóch – stojących naprzeciwko niego – synów. Trzeci, stojący tyłem do widza, teatralnym gestem zasłania twarz. Światło pada na trzech synów i szatę, podczas gdy sam Jakub pozostaje w cieniu. Warto zwrócić uwagę, że dwaj młodzi mężczyźni – usytuowani w cieniu i nieco z tyłu, pomiędzy grupą synów a ojcem – zostali domalowani później. Owe dostawione postacie ewidentnie obniżają jakość obrazu. Pusta przestrzeń posadzki oraz ściany, podkreślające dystans pomiędzy synami a ojcem, nadawały obrazowi charakteru i siły przekazu. Jednakże w XVII w. ta pustka mogła być trudna do zniesienia dla kupujących obraz. Horror vacui – lęk przed pustą przestrzenią – to znamienna cecha sztuki okresu baroku. Jednakże Velázquez nadał owemu wypełnieniu pustki wysoką jakość artystyczną i ukryte w cieniu postacie z drugiego planu jedynie wzmacniają ekspresję grupy synów pokazujących szatę Jakubowi.

Juliusz Gałkowski

historyk sztuki, publicysta, bloger

Najnowsze od Juliusz Gałkowski

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.


Nasze książki

Wszystkie numery

Piszą dla nas

Już 55 pozycji

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Powered by JS Network Solutions