poniedziałek, 01 maj 2017 12:16

Świadkowie pod pręgierzem

Napisał

Protestujący stali w milczeniu wokół pręgierza. Trzymali baner oraz plakaty z hasłami ostrzegającymi przed doktryną i praktykami Świadków Jehowy. Obok zaś stał wózek (wzorowany na ulicznych wózkach z literaturą Świadków Jehowy), z którego można było zabrać ulotki i zakupić literaturę apologetyczną. Po 3 godzinach akcji wózek był pusty.

Na wrocławskim rynku znajduje się wykonana z piaskowca kopia zabytkowego pręgierza z 1492 r. Pręgierz wieńczy figurka kata z pękiem rózg oraz mieczem. Do takiego słupa przywiązywano niegdyś skazańców. Jak podają kroniki, ostatnia publiczna egzekucja pod pręgierzem miała miejsce w połowie XVIII w., a kara chłosty pod koniec XIX stulecia. Legenda głosi, że pod pręgierzem wychłostano m.in. rzeźbiarza Wita Stwosza za rzekome sfałszowanie weksla.

Otworzyć oczy

W niedzielę 26 marca tego roku nieprzypadkowo pod tym właśnie pręgierzem zebrała się grupa ok. 80 osób, które pragnęły zaprotestować przeciw kontrowersyjnym praktykom Towarzystwa Strażnica. Na ten – organizowany po raz pierwszy w Polsce – protest przeciwników Strażnicy przyjechali ludzie z wielu, nawet najdalszych rejonów naszego kraju. Byli to głównie dawni Świadkowie Jehowy (nieraz piastujący tam funkcje starszych zboru), z długim, niekiedy dwudziesto-, a nawet czterdziestoletnim stażem w organizacji. Czuli, że muszą tu być. Wszyscy, z którymi rozmawiałem, przekonywali, że przejrzeli na oczy i żałują tylko, że stało się to tak późno. Swym protestem chcieli zwrócić uwagę polskiego społeczeństwa na to, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami zborów Świadków Jehowy. Nie będziemy milczeć, jak chcą tego liderzy Towarzystwa Strażnica – przekonywali.

Wśród protestujących nie zabrakło katolików pokrzywdzonych przez tę sektę (doświadczyli oni rozbicia rodzin, zerwania relacji ze współmałżonkiem). Były też osoby zajmujące się problematyką sekt (stąd m.in. moja obecność).

1 komentarz

  • Link do komentarza PP poniedziałek, 12 czerwiec 2017 20:13 napisane przez PP

    Jak Panie Grzegorzu poszła manifestacja z ludźmi którzy do kościoła Katolickiego nie wrócili i nie maja zamiaru wracać?
    I maja o Kościele swoje zdanie którego nie chcą Panu powiedzieć? :)

    Raportuj

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.


Nasze książki

Wszystkie numery

Piszą dla nas

Już 55 pozycji

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Powered by JS Network Solutions