piątek, 25 styczeń 2019 12:06

Okultystyczne praktyki radiestetów?

Napisał

Radiestezja w teorii i praktyce wpisuje się w szeroki nurt myślenia okultystyczno- -magicznego. Wbrew temu, co twierdzą jej zwolennicy, obok inklinacji ezoteryczno- -demonicznych jest praktyką pseudonaukową, niemającą nic wspólnego z hydrologią czy geologią.

W pewnym uproszczeniu radiestezję można scharakteryzować jako odczuwanie przez radiestezyjnie wrażliwe osoby różnych niekorzystnych promieniowań pochodzących z żył wodnych, koloru, kształtu itp. Zadaniem radiestety jest wykrycie i zneutralizowanie tego promieniowania.

Radiestezja wykracza jednak poza „tu i teraz”, przekracza prawa fizyki i logicznego myślenia. W przypadku radiestezji mentalnej, radiesteci zamieniają się w poszukiwaczy zaginionych osób, diagnozują choroby itp. Z tej perspektywy radiestezja stanowi swoistą formę magii i okultyzmu. Promieniowanie cieków wodnych przestaje mieć jakiekolwiek znaczenie, skoro radiesteta potrafi przemieszczać się w przestrzeni i czasie. Odwoływanie się niektórych radiestetów do wyższej Jaźni, Super umysłu, duchów i bliżej niezidentyfikowanych istot astralnych klasyfikuje radiestezję do grupy praktyk spirytystycznych.

Dawna tradycja

Pierwsze ślady praktykowania tzw. radiestezji pochodzą z dalekich Chin i sięgają podań sprzed czterech tysięcy lat. Chińczycy za pomocą odpowiednich przyrządów (np. kompas lo-pan, tabliczka pa-kua) i przy użyciu ezoteryczno-magicznej wiedzy wznosili swoje wioski i budowali miejsca kultu, które uwzględniały energetyczny porządek świata. Opanowanie sił natury w ich mniemaniu miało ich chronić przed wpływem negatywnych oddziaływań mrocznego świata duchów (np. ochrona przed złymi mocami shen i kuen). Radiestezją zajmowano się również w Asyrii i Grecji. Różdżka virgula divina odpowiedzialna za rozsądzanie ludzkich sporów była atrybutem boga Merkurego. W średniowieczu radiestezja kojarzona była z okultyzmem i czarną magią. W XIX w. zjawiska radiestezyjne zaczęto łączyć ze świeżo odkrytym prądem elektrycznym. Wiek XX, pomimo nasilonych działań propagatorów idei wahadlarskich, przynosi ostrą krytykę praktyk radiestezyjnych. Ostatecznie radiestezja uznana zostaje przez środowiska naukowe za pseudonaukę. Współcześnie radiestezję usiłuje się tłumaczyć językiem pozytywistycznego racjonalizmu przy równoczesnym dystansowaniu się względem scjentystycznej logiki myślenia, która wyklucza zabobon na rzecz racjonalnego umysłu.

Ks. dr Mariusz Gajewski

filozof, demonolog, znawca problematyki sekt i okultyzmu

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.


Nasze książki

Wszystkie numery

Piszą dla nas

  • socjolog, adiunkt w Katedrze
    Nauk Społecznych
    Uniwersytetu Medycznego
    w Poznaniu

  •  

    historyk idei, socjolog, publicysta, redaktor kwartalnika „Christianitas”.

  • autor wielu publikacji o tematyce uzależnień, audycji radiowej i telewizyjnej pt „Dwunasty krok” oraz strony www.dwunasty.pl

Już 51 pozycji

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Powered by JS Network Solutions