środa, 27 luty 2019 09:38

Mafiozi. Pobożni opiekunowie biednych czy słudzy demona?

Napisał

W popkulturze przeważa pozytywny obraz mafiozów jako „ludzi honoru”, katolików, wyznających tradycyjne wartości rodzinne, postępujących wedle specyficznego kodeksu, gdzie liczą się zaufanie, wierność, posłuszeństwo. Faktyczny obraz jest zgoła inny. Mafia to swoisty antykościół, parodiujący chrześcijaństwo, zinstytucjonalizowane zło, ocierające się o satanizm.

W powszechnej świadomości wciąż funkcjonuje cukierkowy obraz mafii. Dzieje się to za sprawą popkultury oraz konsumpcjonizmu. W kulturze popularnej dominuje całkiem pozytywny obraz zorganizowanych grup przestępczych, pełnych romantyzmu, ludowej pobożności i swoistego kodeksu honorowego.

Mafia w kulturze

Mafiozi przedstawiani są jako opiekuńczy, spełniający określone role społeczne, a przy tym męscy i szarmanccy, będący obiektem pożądania kobiet. Dominuje obraz znany choćby z „Ojca chrzestnego” Francisa Forda Coppoli czy innych filmów w stylu „Chłopcy z ferajny”, „Casino” Scorsese, „Donie Brasco” Newella czy „Prawo Bronxu” Roberta de Niro. Nie słabnie zainteresowanie nowymi produkcjami, podsycane popularnością seriali typu „Narcos” czy włoskiej produkcji „Gomorra”. Tajemniczy świat mafii ma coś w sobie fascynującego – przedstawiane w sposób niezwykle atrakcyjny: pieniądz, władza i zło. Być może w Polsce dochodzi jeszcze fascynacja Italią. Uwielbiamy Włochy i Włochów, ich kuchnię, zwyczaje, morze i zabytki. Spędzając tam wakacje, być może nie zastanawiamy się, że za tą atrakcyjną fasadą rozgrywa się dramat wielu małych i słabych ludzi, którzy wplątani są w niejasne interesy, często wbrew swojej woli.

Dobrze ów problem przedstawiany jest przez samych twórców. Pisał o tym już Alessandro Manzoni w „Narzeczonych”, gdzie piękna Lucia, zaślubiona młodemu Renzo, wpada w oko miejscowemu mocarzowi Don Rodrigo, który postanawia przemocą zdobyć ją dla siebie. Tam zwycięża jednak miłość, a serce złoczyńcy ulega nawróceniu.

Są jednak historie bez happy endu. Jak na przykład w filmie „Dlaczego zabija się prokuratora?” (wł. „Perché si uccide un magistrato”), w reżyserii Damiano Damianiego. Widać w nim dokładnie, jak mafia wciąga w swoje macki przypadkowych i z pozoru uczciwych ludzi. Bardzo dobrze walkę z mafią w latach 90. XX w. oddaje włoski serial „Il Cacciatore. Polowanie na mafię”, przedstawiający sylwetkę bohaterskiego prokuratora Saverio Barone.

dr Tomasz Teluk

 

 Politolog, publicysta, ekspert ekonomiczny, prezes Instytutu Globalizacji.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.


Nasze książki

Wszystkie numery

Piszą dla nas

  • teolog, koordynatorka Misji
    Polskiej Instytutu Ewangelizacji
    Świata. Współinicjatorka
    Projektu Armia Dzieci

  • Pokazujemy chrześcijaństwo w kontekście różnych duchowych doświadczeń. W programie poruszane są m.in. takie tematy jak uzdrowienia, opętania i egzorcyzmy, spotkania z aniołami, proroctwa, sny i wizje oraz inne doświadczenia realności i bliskości Boga. Strona internetowa programu

  • orionista, absolwent KUL, doktorant UKSW, przełożony i dyrektor Centrum Księdza Orionego w Kaliszu

Już 55 pozycji

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Powered by JS Network Solutions