poniedziałek, 03 czerwiec 2019 07:33

Stracona wyspa?

Napisał

Jeden z najbardziej katolickich krajów w Europie stał się dziś krajem misyjnym. Wśród ewangelizatorów Zielonej Wyspy są także Polacy. Wielu naszych rodaków szuka tam jednak szczęścia doczesnego. Czy Polskę czeka podobny los, jak Irlandię?

Przy pierwszym zetknięciu Dublin sprawia wrażenie nowoczesnego, rozwiniętego i bogatego miasta. W stolicy Irlandii mieszka prawie jedna trzecia z 4,5 miliona mieszkańców tego kraju. Aglomeracja jest jednym z najbardziej zakorkowanych miast Europy. Stanowi centrum nowych technologii i finansów, przyciągające pracowników z całego świata.

Większość Polaków przyjeżdża tu za chlebem. Już na lotnisku usłyszane rozmowy dotyczą głównie pracy. Mężczyźni, którzy na długie miesiące zostawiają w kraju swoje rodziny, opowiadają, w co zamierzają zainwestować po powrocie do Polski, jaki płacą rent (czynsz za wynajmowane mieszkanie), jak im się układa z pracodawcami, ile „wyciągają” na tydzień. Język polski słychać wszędzie: w centrum, na peryferiach, w supermarkecie, na spacerze… Polacy w Irlandii stanowią najliczniejszą grupę obcokrajowców – w 2018 r. ich liczba wynosiła ponad 122 tys.

Nic dziwnego, to piękny kraj. Wiosna zaczyna się tu bardzo wcześnie – już 1 lutego, we wspomnienie św. Brygidy, na trawnikach kwitną żonkile. Zimy są łagodne, praktycznie bez śniegu. Jeśli komuś nie przeszkadza silny wiatr, będzie się tu czuł bardzo dobrze. Polacy bardzo szybko się aklimatyzują i wkrótce po przyjeździe polskie dzieci wraz z irlandzkimi biegają do szkoły – z gołymi kostkami, zgodnie z obowiązującą modą.

Polakom łatwo rozumieć Irlandczyków także ze względów historycznych, oba narody bowiem mają w swych dziejach tragiczną kartę walki o wolność. Irlandia uzyskała niepodległość w latach 20. minionego wieku w wyniku wojny domowej. Największą tragedią tego kraju była klęska głodu, która w połowie XIX w.  pozbawiła życia ponad milion mieszkańców. Ceny żywności wzrosły wówczas tak, że stały się nieosiągalne dla biednych chłopów z Zielonej Wyspy. Do dziś Irlandczycy obwiniają o to Brytyjczyków. Efektem była masowa emigracja, głównie do Stanów Zjednoczonych.

dr Tomasz Teluk

 

 Politolog, publicysta, ekspert ekonomiczny, prezes Instytutu Globalizacji.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.


Nasze książki

Wszystkie numery

Piszą dla nas

Już 55 pozycji

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Powered by JS Network Solutions