wtorek, 05 lipiec 2016 13:35

Święta Kinga – Pani Sądecka

Napisał

Kinga przyszła na świat w 1234 r. jako córka króla Béli IV i Marii Laskaris. Od dziecka wychowywano ją w pobożnej atmosferze dworu węgierskiego. Ciągle była tam żywa pamięć o świętych z rodziny Arpadów: królach Stefanie i Władysławie, królewiczu Emeryku, księżnej Elżbiecie z Turyngii, polskiej księżniczce bł. Salomei.

 

To głównie za sprawą tej ostatniej młodziutka Kinga trafiła do Sandomierza. Wcześniej została przyrzeczona za żonę dla księcia Bolesława V Wstydliwego. Projekt ten stanowił część traktatu, którego celem była ścisła współpraca Polski i Węgier przeciw najazdom tatarskim. Przez następne lata młoda para  książęca wychowywała się wspólnie. Oboje mieli mądrych i pobożnych nauczycieli, m.in. z tej przyczyny wyrośli na ludzi odpowiedzialnych, inteligentnych, a także cechujących się wysoką kulturą ducha. Kolejny najazd Tatarów zmusił Bolesława oraz Kingę do opuszczenia Sandomierza i schronienia się w Krakowie, a następnie do ucieczki na Węgry. Na Wawel wrócili dopiero po kilku latach, gdy najeźdźcy opuścili kraj, a Bolesław wygrał bitwę z Konradem I Mazowieckim, który niesłusznie rościł sobie pretensje do tronu w dzielnicy senioralnej. W końcu książę sandomierski i jego narzeczona objęli we władanie zjednoczone księstwo krakowsko-sandomierskie.

Dziewicze małżeństwo

W 1246 r. odbył się uroczysty ślub pary książęcej. Małżeństwo było dziewicze. Inicjatorką takiej postawy była zapewne Kinga, która pragnęła żyć w czystości i odczuwała powołanie zakonne. Książę Bolesław przystał na propozycję małżonki. Wspólnie z nią złożył ślub dozgonnej czystości, w związku z czym potomność obdarzyła go przydomkiem „Wstydliwy”. Jako księżna krakowsko-sandomierska Kinga uczestniczyła w rządzeniu podległymi dobrami. Wspierała męża radą, dbała, aby poddani traktowani byli sprawiedliwie, rozumiała potrzeby najsłabszych i najuboższych. Starała się nie dopuścić do nakładania zbyt wysokich podatków. Zwalczała też przekupstwo, broniła uciśnionych i prowadziła działalność charytatywną. Jedna z inicjatyw gospodarczych Kingi przysporzyła jej wyjątkową i wieczną pamięć. Do Bochni i Wieliczki sprowadziła znakomitych górników węgierskich, którzy stosując nowoczesne metody eksploatacji złóż, doprowadzili do znacznie lepszego wydobycia soli w obu kopalniach. Przyczyniło się to do rozwoju ekonomicznego kraju. W 1257 r. Kinga otrzymała od męża ziemię sądecką. Jako jej prawdziwa władczyni i gospodyni – jak ją wówczas zwano – z niezwykłą energią zabrała się do podniesienia poziomu gospodarczego i społecznego całej krainy. Wszystkie jej przedsięwzięcia znacznie poprawiły życie tamtejszych ludzi. Fakt ten zapewnił Pani Sądeckiej wdzięczną pamięć współczesnych i potomnych.

Jerzy Adam Świdziński

autor książek, publicysta.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.


LAB

Nasze książki

Wszystkie numery

Piszą dla nas

Już 46 pozycji

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Powered by JS Network Solutions