środa, 27 luty 2019 09:34

Całun Turyński. Ewangelia napisana Krwią

Napisał

Nie ma niczego takiego, jak dogmat o prawdziwości Całunu Turyńskiego. Kościół kwestię badania jego autentyczności pozostawia nauce. Całun pozwala jednak na szczegółową rekonstrukcję przerażającej Męki.

Całun Turyński jest dużym (4,4 x 1,1 m), lnianym płótnem o ściegu jodełkowym, na którym utrwalił się pełny wizerunek dobrze zbudowanego, ubiczowanego i ukrzyżowanego martwego Mężczyzny. Mężczyzna ten mierzył między 179 a 183 cm wzrostu (co trudno określić z uwagi na kurczenie się i rozszerzalność materiału, wielokrotne zwijanie i rozwijanie). Jego Ciało zostało zawinięte w płótno nie później niż w dwie-trzy godziny po zgonie (świadczy o tym ilość krwi, jaka zdążyła wypłynąć, zanim skrzepła, a także fakt, że ciało było zawijane w płótno w stanie maksymalnego zesztywnienia). Ponadto znajdowało się nieruchomo wewnątrz płótna co najmniej 24 godziny, na co wskazuje stopień krystalizacji krwi, a krócej niż 40 godzin (brak śladów wskazujących na rozkład ciała).

Największa relikwia

Wspomniane cezury czasowe odpowiadają pobytowi Jezusa w grobie, sygnalizowanemu przez Ewangelie. Obok wizerunku ciała (powstałego na płótnie w niewytłumaczalny do dziś sposób, w negatywie, trójwymiarze i z mikroskopijną dokładnością, na skutek dehydratacji celulozy w zewnętrznej warstwie włókien, składających się na nitki, z których utkany jest Całun) na tkaninie utrwaliły się także w naturalny sposób krwawe ślady ponad siedmiuset różnego rodzaju ran i obrażeń.

Najbardziej uderza zbieżność, jaka zachodzi między relacją ewangeliczną a tym, co widoczne jest na Całunie. Z Ewangelii dowiadujemy się, że Jezus w czasie swojej Męki przeżywał trwogę w Getsemani, był bity po twarzy i po głowie (w czasie przesłuchiwania przez Żydów i w pretorium przez Rzymian), został ukoronowany cierniem, był biczowany, szedł Drogą Krzyżową na Golgotę, tam został przybity do krzyża, na którym umarł, następnie przebito mu bok, a z niego wypłynęły krew i woda.

Potwierdzenie tych faktów zostało odzwierciedlone na Całunie. Przy dłuższej analizie każdy, kto wpatruje się w Całun czy jego fotografię, jest w stanie większość tych obrażeń rozpoznać. Były też one przedmiotem wnikliwych analiz lekarzy i patologów.

Krzysztof Sadło

dyrektor Komitetu Duszpasterskiego PCS, kurator wystawy Całunu przy Sanktuarium św. Jana Pawła II, lider krakowskiej wspólnoty Koinonia, politolog i publicysta

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.


Nasze książki

Wszystkie numery

Piszą dla nas

  • orionista, absolwent KUL, doktorant UKSW, przełożony i dyrektor Centrum Księdza Orionego w Kaliszu

  • psycholog, terapeuta, kierownik Zakładu Psychologii AWF w Warszawie, członek Stowarzyszenia Psychologów Chrześcijańskich.

  • profesor psychologii, autorka książki „Seeing Myself. The New Science of Out-of-Body Experiences”, Londyn 2017 („Widząc siebie. Doświadczenia pozacielesne jako nowa dziedzina nauki”)

Już 55 pozycji

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Powered by JS Network Solutions